piątek, 23 września 2011

Certyfikat firmy


Dzisiaj w modzie jest bycie prorodzinnym, przyjaznym kobietom w ciąży i mniejszościom narodowym. Wśród korporacji prowadzone są różnego rodzaju plebiscyty, konkursy które mają za zadanie wyłaniać najbardziej uczciwych i przyjaznych pracodawców. Jednak czy rzeczywiście tai certyfikat firmy jaki ona otrzyma w ramach wygrania jakiegoś tam konkursu daje gwarancję, że jak podejmie się w niej pracę, to będzie się tam dobrze pracowało, trafimy na współpracowników, którzy nie będą nieprzyjaźni? Oczywiście takiej gwarancji nie ma. A i czasami okazuje się, że te wszystkie certyfikaty bywają mocno przesadzone. No ale jakieś komisje akredytacyjne jednak takowe nadają, więc zdaje się że przynajmniej teoretycznie takowe certyfikat firmy powinny być wiarygodne. Jak można sprawdzić czy dana instytucja rzeczywiście jest taka przyjazna jak to określa ów papierek? No najlepiej byłoby się w niej zatrudnić i dotykać w pewien sposób wszystkich wyszczególnionych aspektów. Ale o zatrudnienia w takich korporacjach jest oczywiście niezwykle trudno. Najczęściej nie tylko trzeba przejść pomyślnie rozmowę kwalifikacyjną ale i cały proces rekrutacyjny który potrafi ciągnąć się całymi miesiącami. Wszak w certyfikowanej firmie każdy chciałby pracować. Stąd też zawsze wielu chętnych na jedno stanowisko. A wiadomo że nie wszystkich można przyjąć i też nie wszyscy nadają się do pracy. Tak więc najczęściej trzeba jednak liczyć się z tym, że przyjdzie nam pracować tam gdzie certyfikatów raczej nie ma. Ale przecież dobra atmosfera w pracy zależy głównie od pracowników, więc chyba i tak najważniejsze jest dobre nastawienie do życia i innych. A za certyfikaty najczęściej trzeba płacić, więc też nie można uznawać ich jako gwarancję wiarygodności i rzetelności. Wszak za pieniądze można dzisiaj kupić niemal wszystko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz