piątek, 23 września 2011

Certyfikat


Dzisiaj podobno na wszystko trzeba mieć jakiś papier. To nic że posiada się jakieś fantastyczne umiejętności - po prostu wszystko musi być poświadczone na papierze przez kogoś innego. Najbardziej dobijające może okazać się jednak to, że za każdy papierek potwierdzający nasze prawdziwe umiejętności trzeba zapłacić i to całkiem spore pieniądze. Do tego dochodzi jeszcze inna paradoksalna kwestia - mianowicie bez owego papierka nikt nie będzie nawet chciał zobaczyć co my potrafimy. Szał. Dlatego też dzisiaj wielu ludzi stara się o różnego rodzaju  certyfikat. Czy to poświadczający znajomość języków obcych czy też może poświadczający odbycie jakiś kursów. Oczywiście jeśli ktoś kończy jakiś kurs za który wcześniej zapłacił, to chyba naturalnym powinno być to, że dostanie za niego jakiś  certyfikat. Ale nie w szkołach językowych. To nic że płacimy tam grube pieniądze za semestr, jeśli nie napiszemy egzaminu i nie zapłacimy za kawałek świstka, nikt nie uwierzy nam że znamy ów język obcy. Można powiedzieć że na certyfikatach można zbić dzisiaj całkiem niezły interes. Tylko powstaje pytanie, jak długo jeszcze będziemy żyć w takim zakłamaniu i pozoracji. Być może kiedy jednak czy druga firma przejedzie się mówiąc w cudzysłowie na ludziach zatrudnianych na podstawie jakiś certyfikatów, które mają świadczyć o ich wiarygodności, to wtedy zaczną sprawdzać realne umiejętności przyszłych pracowników. Tylko ile jeszcze czasu musi minąć i ile pieniędzy jeszcze ludzie będą musieli wydawać na czyjeś zachcianki.  Póki co jednak nie zostaje nic innego jak zdobywanie kolejnych stopni wtajemniczenia w konkretnych dziedzinach. No i oczywiście dbanie o poświadczenie umiejętności na papierze i to koniecznie. W przeciwnym wypadku znajomość chorwackiego czy japońskiego będziemy mogli sobie wykorzystać dla szpanu na imieninach cioci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz